My byliśmy u Franciszkanów. Pani nawet miła, ogólnie nie wymagała wielkiego zaangażowaniaNie było tez żadnych "zadań domowych"
Głównie namawia na kupno jakiegoś testera do sprawdzania płodności. Nic nowego się nie dowiedzieliśmy, ale pieczątka jest
To tak dla niezbyt ambitnych
![]()
Dostaliśmy się od razu bez kolejki (w sumie byliśmy ciut przed 17 i nikogo prócz nas nie było)
Yumi a Wy byliście na Azorach u Franciszkanów? czy na pl. Wszystkich Świętych?














![co [smilie=co.gif]](./images/smilies/co.gif)



